Łukta-City 


login:

hasło:

zaloguj   |   rejestracja


Zapraszamy do galerii zdjęć "Łukta Dawniej".



18 Kwietnia 2012, godz: 21:36

Z cyklu wspomnienia...


Tak wpadłem na pomysł  o przypomnieniu o naszym utalentowanym mieszkańcu.

ALFRED MARKOWSKI ur. w 1930 r. w Ostrołęce, zamieszkiwał przez wiele lat w Łukcie, gdzie był zatrudniony w miejscowym GS jako robotnik. Był członkiem RSTK w Olsztynie od 1983 r. oraz przewodniczącym sądu koleżeńskiego. Debiutował wierszem pt. "Szkoła" na łamach gazetki szkolnej w 1947 r. we Wrocławiu. Oprócz wierszy pisał znakomite fraszki, utwory satyryczne i prozę wspomnieniową. Utwory swoje drukował na łamach "Gazety Olsztyńskiej", "Dziennika Pojezierze", "Twórczość Robotników", "Ziemi Ostródzkiej", "Kormoranie", "Nowym Wyrazie" itd. Jego fraszki były prezentowane na antenie PR. Jest laureatem wielu konkursów ogólnopolskich i regionalnych. Był członkiem Fundcji Stypendialnej im. Anny Domagały-Jakuć.

Oto kilka jego znakomitych fraszek:

ŻONA
niewolnica domowa

WĄŻ
wygibas bezłapy

REALISTA
To jest, że co jest

ROBOTNIK
Spartakusek klasowy

DYREKTOR
Zeusek gabinetek

WDOWA
ochotka powtórna

ZALOTNICA
biodrówka kołyska

LISTONOSZ
kangurek oczekiwany

PIJAK
zachwiej bezwietrzny

PRAWO KRYZYSU
to co mocno boli, przemija powoli

PRAWO DZIEWIC
dziwne to pojęcie: w stracie widzieć szczęście

PRAWO LENIA
do pracy z ostrożna, bo spocić się można

IZBA WYTRZEŹWIEŃ
to stopień awansu, od zalanej pały do trzeźwości chwały

FAKT
Nie ma na świecie cnoty,
by się opluć nie dała.
Nie ma również głupoty,
by obrońców nie miała.


autor:wujek_dobra_rada edycja:gres wyświetleń: 2054

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!


komentarze:

Artykuł nie został jeszcze skomentowany.

 


copyright © lukta-city.pl
autor: Grzegorz Malinowski