login:

hasło:

zaloguj   |   rejestracja


Zapraszamy do galerii zdjęć "Łukta Dawniej".



13 Listopada 2012, godz: 09:27

Otwarcie GOKu w Łukcie


Film z otwarcia GOKu

Jako, że mogą to być moje subiektywne wrażenia, nie odważyłem się dodać tej informacji na stronę główną czyli aktualności. Jeśli po przeczytaniu niniejszego tekstu masz podobne lub odwrotne wrażenia, podziel się nimi w komentarzu do tekstu.

Przybywając na miejsce otwarcia, czyli pod budynek Gminnego Ośrodka Kultury przy ulicy Kościelnej 2B nie spodziewałem się czegoś nadzwyczajnego. Ot zwykłe przecięcie wstęgi i kilka występów zespołów muzycznych, których nazwy niewiele mi mówiły. Do tego lekkie opóźnienie z powodu montażu tablic nad wejściem do budynku, sprawiało wrażenie niepełnego przygotowania.

Już po kilku chwilach oczekiwania przed GOKiem zaczęło robić się tłocznie. Ranga wydarzenia wydawała się rosnąć z minuty na minutę z powodu pojawiających się gości, a wśród nich m.in kierownik GOKu w Łukcie Stanisław Poluszczyk, wójt Gminy Łukta Jan Leonowicz, przewodniczący rady Gminy Kazimierz Biedulski, Starosta Ostródzki Włodzimierz Brodiuk, Senator Stanisław Gorczyca, Wicemarszałek Województwa Gustaw Marek Brzezin, Burmistrz Morąga i Przewodniczący Rady Fundacji Regionu Łukta Tadeusz Sobierajski. Całą uroczystość rozpoczął (i poprowadził) profesjonalny konferansjer z radia Eska z Olsztyna.

Nastąpiło "ratalne" przecięcie wstęgi przez kilku z zaproszonych osobistości, po czym poświęcenie budynku przez ks. proboszcza Jerzego Malewickiego i zaraz po tym otwarto drzwi dla gości. Sala kinowa, w której kontynuowano imprezę, robi wrażenie, szczególnie gdy ma się świadomość w jak małej miejscowości powstała. Sprzęt najwyższej klasy, świetne nagłośnienie oraz design. Gdy kino wypełniło się dosłownie po brzegi rozpoczęto część oficjalną, a w niej podziękowania, przemówienia, wręczanie prezentów oraz stypendiów. Ale najlepsze dopiero było przed nami.


Część artystyczną zapoczątkował zaprzyjaźniony z naszym portalem Łukta-City poeta Stanisław Raginiak, czytając przy dźwiękach klimatycznej muzyki swoje wiersze z najnowszego tomiku Niech niebo pochłonie. Niestety odniosłem wrażenie, że nasza gminna społeczność nie jest jeszcze przygotowana na tego typu sztukę. Nieustanny ruch na sali oraz szeptane rozmowy skutecznie rozpraszały uwagę.


Następnie miejsce na scenie zajęli członkowie klubu Bushido Fight Club, którzy zaprezentowali swoje umiejętności w pokazie sztuk walki. Publiczność bardzo entuzjastycznie przyjęła ich, miejscami niebezpieczne i bardzo widowiskowe wyczyny. Po ok. 10 minutach sportowcy ustąpili miejsca zespołowi muzycznemu Crazy Daisy z Olsztynka. Dziewczyny perfekcyjnie zaśpiewały jedne z największych muzycznych polskich hitów m.in Maryli Rodowicz i Kayah.


Za to wokalny zespół Bursztynowa Lira z Kaliningradu, który wystąpił potem, wbił mnie w siedzenie. Romantyczne, rosyjskie pieśni śpiewane a cappella "chwytały za duszę". Nawet pomimo, że nie są to moje klimaty, trudno było mi oderwać uwagę od anielskich głosów śpiewaczek. Co ciekawe i wspaniale rokuje na przyszłość Bursztynowa Lira zamierza nawiązać bliższą współpracę z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Łukcie.


Ze stanu melancholii wybili mnie "Mali Bębniarze" (już nie tacy mali) z Olsztynka, którzy dali swój głośny koncert w następnej kolejności. Na scenie pojawiły się trzy zestawy perkusyjne, a przy nich trzech młodzieńców, którzy nie szczędząc swoich instrumentów ani naszych uszu, dali pokaz swoich umiejętności. Ciekawostką jest to, że "Bębniarze" próbowali swoich sił w kilku programach telewizyjnych typu "talent show".


W następnej kolejności popis swoich wokalnych umiejętności dała Dorota Stefańska, która podgrzała atmosferę przed gwiazdą wieczoru Gosią Andrzejewicz.

Przyznam, byłem sceptycznie nastawiony przed występem Gosi i z pewnym dystansem i zarazem ciekawością oczekiwałem na rozpoczęcie koncertu. Napięcie rosło z minuty na minutę, szczególnie gdy przed salą zaczęły gromadzić się prawdziwe tłumy. Gdy tylko dane nam było wejść (momentami dopchać się) na salę, widownia była już zapełniona. Takiej frekwencji nie było nawet na początku "Otwarcia". Konferansjer dał znać i publiczność wywołała imię i nazwisko wokalistyki. Zaczęło się. Publiczność, zwłaszcza młodsza jej część, oszalała. Już po pierwszych dźwiękach muzyki diametralnie zmieniło się moje nastawienie do szumnie zapowiadanego koncertu. Muzyka na żywo zrobiła na mnie wrażenie. Mimo, że nie jestem jakim zagorzałym fanem Gosi Andrzejewicz, zdarzyło mi się w trakcie koncertu nawet mruczeć pod nosem słowa piosenek. Na pewno zapamiętam ten występ na długo.


Po chwili przerwy na scenie, a także obok niej (gdyż nie pomieściła wszystkich artystów) pojawił się Polski Zespół Artystyczny Wilia z Wilna. A myślałem, że w tym dniu już mnie nic nie zaskoczy. Zespół dał piękny pokaz zarówno pieśni jak i tańca propagując polską kulturę, folklor i tradycje.

Na zakończenie dnia, młodzież zorganizowała dyskotekę, gdzie przy bardziej współczesnych rytmach mogli pobawić się wszyscy przybyli. Huczna zabawa trwała do późnych godzin wieczornych.



autor:gres edycja:gres wyświetleń: 3585

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!


komentarze:


status: UŻYTKOWNIK nowy

13 Listopada 2012, godz: 20:00

+ 2 - 0

Świetna impreza gratuluję organizatorom. Byłem w sobotę, byłem w niedzielę, występ zespołu Wilia był fantastyczny, ale inni też wspaniale. Nie myślałem, że Gosia Andrzejewicz będzie miała tak doskonały kontakt z łukciańską publicznością. Uważam że stanęliśmy na wysokości zadania, pewnie, że nie wszyscy bawili się entuzjastycznie (cóż chyba brak śmiałości jeszcze)a w końcu tak powinno być na każdym koncercie, ale to początki. Młodzież przed sceną - 6, młodzież na widowni - 5, średni wiek - 4, reszty nie oceniam.Ogólnie było super, cóż czekamy na następnych gości bo wierzę że od wyznaczonego poziomu nie odejdziemy.Rzadko niestety biorę udział w łukciańskich imprezach (niestety większość czasu spędzam poza naszą piękną gminą), ale GOK robi niesamowite wrażenie, sala kinowa nie gorsza jak w multikinach - świetnie.
Tak trzymać i powodzenia w pozyskiwaniu funduszy na działalność i atrakcje GOK w Łukcie.



status: MODERATOR super +

14 Listopada 2012, godz: 15:33

+ 1 - 0

Ja do tej pory jestem pod wrażeniem. Całą sobotę spędziłam w GOK-u, tak samo w niedzielę bez zastanowienia poszłam na występ (mimo, że widziałam go w poprzedni dzień). Występy artystyczne bardzo mi się podobały. Koncert Gosi Andrzejewicz bardzo mnie zszokował. Można było zobaczyć, że ludzie z Łukty potrafią się bawić, ale i nawet sama Gwiazda nie była obojętna... gdyż po występie z wielką chęcią robiła zdjęcia i rozdawała autografy. Najbardziej w pamięci zapadł mi jednak występ Polskiego Zespołu Artystycznego "Wilia" z Wilna. Ich "Walc Wiedeński" do tej pory siedzi mi w głowie ;)
Był to udany początek GOK-u, oby tak dalej...

I w końcu wiem, co ja chcę w przyszłości robić. Moje studia może się przydadzą :)



status: ADMINISTRATOR

edytowany:
15 Listopada 2012, godz: 11:38

+ 0 - 0

Dodałem film z otwarcia GOKu znajduje się w dziale Galeria/Filmy. Można też przejść pod ten link:

http://www.lukta-city.pl/index.php?id=komentarz&id_film=18



status: UŻYTKOWNIK wytrawny +

19 Listopada 2012, godz: 13:09

+ 0 - 0

Zapomniałem w komentarzu do filmu o tradycyjnym pokropku. W związku z tym powinno być dobrze. Najbardziej podobało mi się, a nawet poczułem się wzruszony jak Stasiu pozdrowił swoją żonę i mamę. Chyba publiczność była podobnego zdania, bo nagrodziła to brawami.


 


copyright © lukta-city.pl
autor: Grzegorz Malinowski