login:

hasło:

zaloguj   |   rejestracja


Zapraszamy do galerii zdjęć "Łukta Dawniej".



8 Kwietnia 2013, godz: 11:37

Skarga do marszałka: żwirownie niszczą cud natury


"Żwirownie niszczą cud natury - Tak twierdzą organizacje, które wystosowały w tej sprawie list do marszałka Jacka Protasa. - Województwo warmińsko-mazurskie w zastraszającym tempie zmienia się w obszar górniczy - alarmują

List do marszałka w sprawie kopalni podpisało kilkanaście organizacji z regionu, m.in. Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Wartości Przyrodniczych Terenu Gminy Łukta, Kochajmy Warmię, Stop Bezprawiu, Stowarzyszenie Trójkąt Warmiński czy Siedliska Warmińskie.

Społecznicy: żwir niszczy przyrodę

- Zwracamy się do Pana z apelem o natychmiastowe podjęcie działań mających na celu powstrzymanie dewastacji województwa warmińsko-mazurskiego, które jeszcze niedawno reklamował Pan jako "Cud Natury" - piszą. - Jeden z najpiękniejszych obszarów naszego kraju, którego największy atut stanowią obszary o ogromnej wartości przyrodniczej i krajobrazowej został wydany na łup spółek zajmujących się pozyskiwaniem żwiru w sposób urągający zasadzie zrównoważonego rozwoju i stojący w jaskrawej sprzeczności z racjonalnym użytkowaniem zasobów naturalnych. Wszystko to dzieje się przy braku zainteresowania lub nawet milczącej akceptacji Pana urzędników oraz władz samorządowych. Jedynymi beneficjantami tego procederu są spółki lub prywatne osoby wydobywające żwir - nie korzystają na nim ani gminy ani społeczności lokalne, w sąsiedztwie których prowadzi się wydobycie.

Społecznicy alarmują, że niedługo Warmia i Mazury stracą przez to swój największy walor, jakim jest przyroda. - Województwo warmińsko-mazurskie w zastraszającym tempie zmienia się w obszar górniczy ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami. (...) W pogoni za zyskiem dopuszcza się do zagrożenia katastrofą ekologiczną.

Twierdzą też, że firmy często zaniżają wielkość wydobycia, a ich działalność prowadzi do wycinania lasów czy obniżania poziomu wód. Przypominają sprawę nielegalnego wydobycia żwiru w gm. Świątki w Rezerwacie Pasłęki na obszarze Natura 2000, a także protesty mieszkańców przeciwko podobnej inwestycji w Rusi.

Urzędnicy: wszystko zgodnie z prawem

Urzędnicy marszałka odpowiadają, że regularnie kontrolują żwirownie, ale nie stwierdzili, aby któraś wydobywała więcej, niż ma na to pozwolenie. W latach 2006-2012 żadnej z nich nie groziło odebranie koncesji z powodu nieprawidłowości. Twierdzą też, że nie mogą blokować podobnej działalności inwestorów. - Nie ma podstaw prawnych do wprowadzenia przez marszałka województwa limitów mających na celu określenie maksymalnej liczby odkrywkowych zakładów górniczych prowadzących eksploatację kruszywa - tłumaczą. - Jeżeli wniosek o udzielenie koncesji na wydobywanie kopaliny ze złoża odpowiada wszystkim wymaganiom formalnoprawnym, a działalność wydobywcza określona we wniosku zostanie uzgodniona przez właściwy organ administracji samorządowej, nie możemy odmówić udzielenia koncesji na wydobywanie kopaliny.

To nie pierwszy raz, kiedy ekolodzy proszą zarząd województwa o interwencję w tej sprawie. Pisaliśmy o tym w "Gazecie" w 2007 roku. Alarmowali, że żwirownie wyrastają jak grzyby po deszczu.

Wtedy samorządy wydały 11 pozwoleń na eksploatację złóż. Było to więcej niż w ciągu trzech wcześniejszych lat. A jak jest teraz? - W 2012 r. zostało udzielonych 16 nowych koncesji na wydobywanie kruszywa naturalnego z udokumentowanych złóż, a także wygaszono 17 koncesji na wydobywanie kopaliny ze złóż udzielonych przed 2013 r. - odpowiadają urzędnicy."

 

Artykuł pochodzi ze strony http://olsztyn.gazeta.pl.

W wersji oryginalnej znajduje się na stronie: http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,13693431,Skarga_do_marszalka__zwirownie_niszcza_cud_natury.html#TRLokOlszTxt

A co Wy sądzicie o żwirowniach na naszych terenach?



autor:gres edycja:gres wyświetleń: 2710

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!


komentarze:


status: UŻYTKOWNIK wytrawny +

10 Kwietnia 2013, godz: 22:48

+ 0 - 0

Zachodzi pytanie, w jaki sposób pogodzić rosnące zapotrzebowanie na kruszywa z protestami mieszkańców. Sadzę, że protesty mieszkańców biorą się głównie z obawy o swoje domy, które pod wpływem ciężkiego transportu mogą ulec degradacji. Inną sprawa jest obniżenie poziomu wód gruntowych z powodu wydobycia kruszywa. U nas mamy dosyć zbiorników wodnych, ale w takich miejscowościach jak Radzyń Podlaski, bądź pobliska Mławka koło Mławy w byłych żwirowniach powstały kąpieliska.



status: UŻYTKOWNIK śmiały +

11 Kwietnia 2013, godz: 18:46

+ 0 - 0

Rzeczywiście sprawa żwirowni to rzecz skomplikowana. Jednak trzeba sobie szczerze powiedzieć, że nie mamy dróg, którymi można to kruszywo wozić. Jeśli ktoś jeździ do Małdyt przez Morąg doskonale widzi jak wygląda droga.Trudno zatem dziwić się kierowcom i mieszkańcom, którzy też boją się o własne domostwa.
A w naszej gminie mogłoby być całe zatrzęsienie naturalnych kąpielisk, ale nie ma pieniędzy na ratowników i tam gdzie już są pomosty...ustawia się tablice, że miejsce nie jest do kąpieli.



status: UŻYTKOWNIK przeciętny +

edytowany:
16 Kwietnia 2013, godz: 10:57

+ 1 - 0

Witam. Zapotrzebowanie na żwir to oczywiście sprawa oczywista. Z tym, ze w zupełności pokryć je mogą istniejące kopalnie. Tu mamy do czynienia z wolnym rynkiem i chęcią zysku. To tak jakby w Łukcie otworzyć jeszcze pięć sklepów spożywczych. Przecież można, prawda?
U nas sprawa lokalizacji żwirowni jest mocno dziwna, z naszego punktu widzenia oczywiście. Łącznik pomiędzy jeziorami Gil i Długim leży w granicach Drwęcko-Taborskiego Zbiornika Wód Podziemnych i zarówno w planie zagospodarowania przestrzennego województwa, jak i programu ochrony środowiska powiatu ostródzkiego jest to teren pod szczególną ochroną z bardzo silnymi obostrzeniami jeśli chodzi o inwestycje. Praktycznie nie można tam wbić szpadla w ziemię bez stosownych pozwoleń. Mam mocno mieszane odczucia dlaczego u nas w Gminie nie została ta sprawa załatwiona odmownie na samym początku, a pozwolono na jej urzędowe "życie". Odpowiedź się nasuwa właściwie sama: albo nasi urzędnicy nie czytają dokumentów wyższego szczebla...



status: UŻYTKOWNIK przeciętny +

16 Kwietnia 2013, godz: 10:54

+ 1 - 0

.... albo mają gdzieś takowe dokumenty. Ale nie jest tak źle.Na szczęscie nasi urzędnicy nabrali dużej dawki sceptycyzmu co do tej konkretnej inwestycji. Choć slowo "inwestycja" z trudem przechodzi mi przez gardło. To zwyczajna dziura w ziemi a nie inwestycja.
Po prostu, przychodzi lepszy cwaniak, chce wykopać cały piach z naszego podwórka, sprzedać go, policzyć kasę i zostawić nam dół. Ot cała inwestycja.



status: UŻYTKOWNIK bierny

10 Czerwca 2013, godz: 09:44

+ 0 - 0

Wędrując po lasach taborskich zauważyć można niemal przy wszystkich wsiach nielegalne wyrobiska piasku i żwiru na tzw.potrzeby własne..."Daczownicy" z Warszawki często przywożą tam śmieci a wracając zabierają żwirek !!!Problemem jest zaśmiecony las...Idąc z Taborza do Sarniego Dołu / 2.5 km /naliczyłam kilkadziesiąt puszek po piwie i plastikowych butelek !!!Stan gminnej drogi jest zły !!
Pozytywnym jest gęsta sieć ścieżek rowerowych w gminie Łukta...ale mapa gminy w Łukcie jest cała niebieska...choć lasów jest więcej jak jezior !!!
Pozdrawiam :-)))



status: UŻYTKOWNIK wytrawny +

13 Czerwca 2013, godz: 20:28

+ 0 - 0

Niestety mamy gleby polodowcowe i stąd żwir i piasek. Mając takie zasoby obok domu trudno z nich nie skorzystać. Odnośnie śmieci to "podobno" nowa ustawa to wyeliminuje. Jeżeli nie to i tak zapłacimy więcej.


 


copyright © lukta-city.pl
autor: Grzegorz Malinowski